Martin Opitz (1597 – 1639) – wybitny poeta i dyplomata

Martin Opitz (1597 – 1639) – wybitny poeta i dyplomata

Jednym z najsłynniejszych bolesławian był poeta i dyplomata Martin Opitz. Nazywano go niemieckim Wergiliuszem, a także, jak prezydent Stanów Zjednoczonych John Quincy Adams, metaforycznie “Łabędziem Bobru”. Doniosłość dokonań M. Opitza na polu niemieckiej literatury można porównać z rolą, jaką odegrała twórczość Petrarki we Włoszech, Ronsarda we Francji i Kochanowskiego w Polsce.

Poeta był synem miejscowego rzeźnika Sebastiana Opitza i Marty Rothmann, córki rajcy Martina Rothmanna. Pierwsze nauki pobierał u brata swego ojca Christopha Opitza, rektora tutejszego gimnazjum. Kontynuował edukację w Gimnazjum św. Marii Magdaleny we Wrocławiu oraz w Gimnazjum Akademickim w Bytomiu Odrzańskim. W roku 1617 opublikował swoją pierwszą mowę „Arystarch albo Przeciw pogardzaniu językiem niemieckim”. W tym samym roku podjął studia we Frankfurcie nad Odrą, a nieco później w Heidelbergu. Podróżował do Jutlandii, Holandii, krótko przebywał w Siedmiogrodzie. W czasie studiów i wędrówek zetknął się z wybitnymi humanistami europejskimi: m.in. H. Grottiusem i D. Heinsiusem. W roku 1624 opublikował słynną do dziś „Księgę o poezji niemieckiej”. W uznaniu twórczości cesarz Ferdynand II uhonorował Opitza laurem poetyckim i nobilitował go, nadając tytuł von Boberfeld. Znany już poeta został sekretarzem burgrabiego wrocławskiego Hannibala von Dohna. Po jego śmierci pozostawał na służbie książąt śląskich: brzeskiego Jana Krystiana i legnickiego Jerzego Rudolfa. W 1635 r., po zajęciu Śląska przez wojska cesarskie, uszedł na terytorium Rzeczypospolitej. Jego pierwszym polskim mecenasem został starosta kościerzyński, późniejszy kasztelan gdański i wojewoda pomorski Gerard Denhoff. On też zaprotegował znanego poetę i dyplomatę u króla Władysława IV. Opitz przyjął stanowisko historiografa na dworze polskiego władcy, a nieco później królewskiego sekretarza. W czasie swego pobytu w Gdańsku poeta opublikował wiele wierszy i mów pochwalnych, przekłady „Antygony” i Psalmów Dawida, rozprawę „O Sarmacji i Sarmatach” dedykowaną wielkiemu kanclerzowi koronnemu Tomaszowi Zamoyskiemu. Zmarł w Gdańsku w 1639 r. podczas epidemii dżumy.

Fakt, że słynny poeta urodził się w Bolesławcu (Bunzlau) był ogólnie znany. Podróżujący po Śląsku w pierwszych latach XIX w. ambasador Stanów Zjednoczonych w Berlinie, a późniejszy prezydent Stanów Zjednoczonych J.Q. Adams (w latach 1825-1829), po zwiedzeniu Bolesławca pisał w jednym ze swoich listów: „Przed opuszczeniem miasta może warto cię poinformować, że jest to miejsce urodzin Opitza. (…) jest on uważany za ojca niemieckiej poezji. Nazywają go Łabędziem Bobru, tak jak Anglicy Szekspira Łabędziem Avonu”.

Żywo kultywowano pamięć o poecie w rodzinnym mieście przed wojną. Na kamienicy, w której, jak głosiła tradycja, urodził się Opitz umieszczono pamiątkową tablicę. Jego imieniem nazwano jedną z ulic (Opitzstraße – dziś ul. Wybickiego) oraz miejską szkołę dla chłopców (Opitzschule – dziś Szkoła Podstawowa nr 4), a także górujące nad miastem wzgórze (Opitzhöhe). Dbano o legendarny Opitzstein – kamień Opitza, na którym młody poeta miał pisać swoje młodzieńcze wiersze przy dzisiejszej ul. Jeleniogórskiej. W 1877 r. przy budynku gimnazjum (dziś gmach sądu) odsłonięto pomnik Opitza autorstwa Hermanna Michaelisa, znanego artysty wrocławskiego, wykładowcy w Szkole Sztuk Pięknych, twórcy wystroju rzeźbiarskiego fasad Nowej Giełdy i Muzeum Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Monument mierzył ponad 3 metry – na granitowych stopniach postawiono, wykonany z zielonego, polerowanego granitu, postument, a na nim umieszczono popiersie nadnaturalnej wielkości z karraryjskiego marmuru. Pomnik zniszczyli najprawdopodobniej żołnierze radzieccy po zajęciu miasta w lutym 1945 r.

Po ostatniej wojnie o Opitzu w jego rodzinnym mieście zapomniano na wiele lat. Jednym z pierwszych propagatorów dziejów poety był m.in. nieżyjący lokalny pasjonat historii miasta, Zbigniew Szczepański. Począwszy od lat 90. XX w. postać Opitza ponownie pojawiła się w kręgu zainteresowań mieszkańców miasta. Obecnie w Bolesławcu znajduje się ulica imienia Opitza, na elewacji Szkoły Podstawowej nr 4 znajduje się pamiątkowa tablica, a przed hotelem Villa Ambasada ulokowano pomnik poety autorstwa Tomasza Górnickiego. Bolesławieckie muzeum posiada liczne grafiki i obrazy, a także wydania poematów. Muzeum wydało również publikację poświęconą Opitzowi autorstwa Mariusza Olczaka i Anny Bober, a za wystawę poświęconą poecie otrzymało jedno z najcenniejszych wyróżnień muzealnych w kraju – Sybillę, przyznawaną przez Ministerstwo Kultury i Sztuki.
(info: Muzeum Ceramiki)